Opowiem wam o typowej panice w poniedziałkowy poranek. Zjadacie w połowie idealnie usmażone jajko, a w głowie szepcze wam cichy głosik: „Czy to nie bomba cholesterolowa?”. Też to przeżyłam. To dziedzictwo dziesięcioleci porad medycznych, które przedstawiały jajka jako pewny sposób na choroby serca.
Ale oto weryfikacja rzeczywistości: dla większości ludzi nauka odwróciła sytuację. Najnowsze badania, w tym przełomowe badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Południowej Australii, obnażyły prawdę. Okazuje się, że przez lata szukaliśmy niewłaściwego winowajcy.
Mit cholesterolu obalony
Stare przekonanie było proste: jajka mają wysoką zawartość cholesterolu, więc muszą podnosić jego poziom we krwi i zatykać tętnice. Wydawało się to logiczne.
Ale nauka mówi co innego. Naukowcy odkryli, że cholesterol, który spożywasz, ma znacznie mniejszy wpływ na poziom cholesterolu we krwi niż spożywane tłuszcze nasycone. W rzeczywistości, wiodące na świecie badanie wykazało, że spożywanie dwóch jaj dziennie w ramach diety o niskiej zawartości tłuszczów nasyconych nie podnosiło poziomu „złego” cholesterolu LDL. To dodatkowy boczek lub kiełbasa, albo masło, na którym je smażymy, wyrządzają prawdziwe szkody.
Jakie więc właściwości ma jajko na śniadanie? Zawiera ogromną dawkę składników odżywczych. Duże jajko jest bogatym źródłem wysokiej jakości białka, zawierając około 6 gramów, a także ważnych składników odżywczych, takich jak cholina dla zdrowia mózgu oraz przeciwutleniacze, takie jak luteina i zeaksantyna, dla oczu. Dla większości ludzi powszechne jest przekonanie, że jedno jajko dziennie jest całkowicie w porządku, a nawet korzystne. Jak zauważył jeden z ekspertów z Harvardu, jest to całkowicie zdrowy wybór dla osób, które ograniczyły już spożycie czerwonego mięsa i wysokotłuszczowych produktów mlecznych.